sprzedawca pakuje zamówienia online i zamawia dostawę do klienta

Czas to pieniądz, czyli jak oprogramowanie logistyczne może wpłynąć na Twój biznes?

W branży logistycznej czas jest kluczowym zasobem – źle spożytkowany, jest nie do odzyskania. To on w dużej mierze określa, jak wysoki przychód uda się nam wypracować, to głównie przez jego pryzmat oceniają nas nasi Klienci.

O tym, jak duże znaczenie ma czas, przekonały się szczególnie takie segmenty rynku, jak e-commerce, usługi kurierskie, dostawy same-day, gastronomia i praktycznie wszystkie pozostałe, które oferują swoim kontrahentom możliwość zakupu towarów i usług na odległość.

Na bazie własnych potrzeb i doświadczeń opracowaliśmy kompleksowy system, który wspiera i obsługuje realizację dostaw zamówień w modelu „na żądanie”, czyli wszędzie tam, gdzie czas realizacji liczy się bardziej w godzinach niż dniach. Jednym z jego kluczowych elementów jest oprogramowanie, które skutecznie zarządza i wspiera cały proces.

Optymalizacja jest kluczowa

Większość współczesnych marek, które odniosły sukces i mówimy tutaj o dowolnej branży, nie wymyśliło przysłowiowego prochu. Za ich powodzeniem stoi najczęściej optymalizacja procesów lub produktów, które są dostępne na rynku już od dawna. Najczęściej z wykorzystaniem nowych technologii, których brak stanowił naturalne ograniczenie dla danego biznesu.

Jednym z największych wyzwań optymalizacyjnych, przed jakim staje branża logistyczna to tak zwany Vehicle Routing Problem, czyli takie zaplanowanie trasy pojazdu, aby odwiedził wszystkie zaplanowane punkty w jak najkrótszym czasie. Chmura obliczeniowa, którą wykorzystuje oprogramowanie Deligoo daje możliwość przeprowadzania setek równoległych obliczeń w czasie rzeczywistym, które w efekcie dają wynik w postaci gotowego planu trasy kuriera w aplikacji Deligoo.

Uzyskanie lepszych wyników zależy również od automatyzacji zleceń, ich planowania i możliwości alokacji. Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy to przesyłki nie można odebrać wcześniej niż przed godziną 12:00, doręczenie jej do odbiorcy musi nastąpić po 15:00, a nasz kierowca kończy pracę godzinę wcześniej.

Dzięki automatyzacji nasz system jest w stanie zarządzać procesami alokacyjnymi, tak aby proces dostawy odbywał się płynnie z wykorzystaniem wszystkich pojazdów.

Wymagania rosną

Jest wiele uwarunkowań, które należy wziąć pod uwagę w procesie optymalizacyjnym. Dla przykładu konieczne staje się zaplanowanie okien czasowych potrzebnych na realizację zadania (dojechanie do punktu odbioru/dostawy, parkowanie, czas na zapakowanie/wypakowanie dostawy, rozliczenie zamówienia i obsługę płatności)

Trzeba również wziąć pod uwagę specyfikę danej branży. Routing (czyli planowanie trasy) w zależności od potrzeb może odbywać się raz dziennie lub wielokrotnie w czasie dnia pracy.

Nie można zapomnieć o tak kluczowym czynniku, jak ruch uliczny. Nasz system uwzględnia aktualną przepustowość dróg, natężenie w zależności od dnia tygodnia i pory dnia, remonty i zdarzenia wyjątkowe. Analizujemy wszystkie te parametry, dzięki czemu szacowane czasy dojazdu do punktów są bardzo dokładne, mogą być również korygowane ze względu na spóźnienia czy sytuacje losowe.

Wreszcie pod uwagę trzeba wziąć fakt, że dostawy są realizowane za pomocą różnych środków transportów. System musi wziąć pod uwagę różne parametry czasowe i zaplanować trasę i czas również dla zamówień realizowanych przez dostawców pieszych, rowerowych czy motocykli.

Jak to wszystko wspiera Twój biznes?

Dzięki sprawnemu działaniu naszego oprogramowania jesteśmy w stanie zrealizować każdą dostawę w założonych ramach czasowych, które z reguły nie przekraczają 60 minut. Taki czas jest również najczęściej wskazywany jako akceptowalny przez Klientów składających zamówienia online.

Twoje produkty docierają do szerszego grona odbiorców, w krótkim czasie po złożeniu zamówienia, a Ty w trakcie całego procesu masz wgląd w dane logistyczne (gdzie znajduje się przesyłka, o której godzinie zostanie dostarczona) i finansowe (jaka jest kwota płatności, czy została uregulowana). Możesz również skupić się na realizowaniu kolejnych zamówień, a nasz system poinformuje Cię o wszystkich wydarzeniach za pomocą stosownych powiadomień.

Deligoo jest również w pełni skalowalne. Nie ma znaczenia, jak duża jest Twoja firma, jesteśmy w stanie dopasować nasze rozwiązania do skali jej działalności. Dodatkowo system Deligoo ma możliwość integracji zarówno za pomocą standardowych, jak i przygotowanych indywidualnie dla Ciebie interfejsów API, co oznacza, że możesz go wykorzystywać bez konieczności rezygnowania z wykorzystywanych do tej pory w Twojej działalności rozwiązań informatycznych.

Czy drony są przyszłością dla rynku dostaw na żądanie?

Jakiś czas temu świat obiegła wiadomość, że oto marka Wing (część spółki Alphabet należącej do Google), jako pierwsza rozpoczęła dostarczanie przesyłek za pomocą dronów.  Sam pomysł nie jest nowy – już w 2013 roku Jeff Bezos snuł wizję paczek Amazona dostarczanych do nas z powietrza. Jednak to właśnie Google jako pierwsze przygotowało produkt, który działa w praktyce. Co prawda na razie w bardzo ograniczonej skali (w ofercie podniebnych paczek znajdują się na razie leki, jedzenie i lokalne produkty jak kawa czy czekolada) i zasięgu (dostawy realizowane są jedynie w kilku wybranych dzielnicach dwóch australijskich miast, części Helsinek i amerykańskim miasteczku Christiansburg), ale z potencjałem do szybkiego rozwoju.

Ambitni pionierzy Alphabetu zakładają, że w ciągu najbliższych 10 lat drony przejmą nawet 10% rynku dostaw na żądanie. Biorąc pod uwagę, że w 2018 roku jego wartość w samej tylko branży gastronomicznej oszacowano na  blisko 100 mld dolarów, gra toczy się o niebagatelną stawkę. Powietrzna dostawa to jak na razie najtańszy i najszybszy sposób realizowania zamówień, jaki znamy. Nic więc dziwnego, że w rozwoju tej technologii pokłada się duże nadzieje. Pozostaje pytanie czy istniejąca infrastruktura jest gotowa na przyjęcie takiego rozwiązania na szerszą skalę.

Na latające dostawy w skali światowej jeszcze trochę poczekamy

Pomimo ambitnych planów i zaangażowania poważnych instytucji przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać na globalną sieć kurierskich dronów. Do najpoważniejszych ograniczeń eksperci zaliczają bezpieczeństwo. Żeby uzyskać pozwolenie australijskiej agencji lotniczej, Wing musiał zagwarantować, że drony nie będą przelatywać nad ruchliwymi ulicami, ani bezpośrednio nad głowami pieszych – spełnienie podobnych warunków w gęsto zabudowanych miastach jest na razie praktycznie niemożliwe. Dodatkowo urząd odpowiedzialny za wydanie koncesji zastrzegł, że drony nie mogą pozostawać bez ciągłego nadzoru człowieka, tak więc pełna automatyzacja jest na razie wykluczona – podniebni kurierzy muszą mieć pilota.

Również możliwości techniczne pozostawiają wiele do życzenia. Maksymalna waga paczek to 1,3 kilograma, a zasięg operacyjny dronów to mnie więcej 10 kilometrów. Wątpliwości budzi również sposób dostarczenia samej przesyłki. Po dotarciu pod wskazany adres dron zawisa w powietrzu, a paczka jest opuszczana na rozwijanej linie. Nie jest to zbyt przyjazne rozwiązanie dla osób o ograniczonych możliwościach ruchowych czy w przypadku dostaw do domów wielorodzinnych i stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo (lina łącząca dron z paczką to na przykład potencjalne zagrożenie dla ptaków czy przejeżdżających w pobliżu pojazdów).

Rozwiązaniem może być połączenie technologii. Tak przynajmniej twierdzą eksperci, którzy szansy upatrują w połączeniu możliwości, jakie dają drony w obrębie mniej zaludnionych przedmieść z dostawami wykonywanymi przez autonomiczne roboty, które lepiej radzą sobie w centrach miast. Na pewno potencjał jest ogromny i prędzej czy później któraś z tych form zagości na stałe w ofercie firm logistycznych, ale wygląda na to, że na razie dla większości z nas dostępne pozostaną tradycyjne dostawy realizowane przez kurierów wspomaganych oprogramowaniem optymalizującym czas i koszty dostawy.